Bestsellery, Co za ohyda! Po mrocznej stronie nauki

Co kryje się po mrocznej stronie nauki?

Wiele programów, książek czy artykułów naukowych najczęściej przedstawia odkrycia, wynalazki i fakty w przyjazny sposób. Najlepiej tak, żeby czytelnik czy widz nie czuł wstrętu. Inaczej postąpiła Erika Engelhaupt w książce ze strony www.taniaksiazka.pl Co za ohyda! Po mrocznej stronie nauki. Opisuje ona w niej ciekawostki, eksperymenty i zasady panujące w naturze niekoniecznie od tej jasnej strony.

O jakich paskudztwach można poczytać w tej książce?

Jeśli komuś nie przeszkadza zapoznawanie się z różnymi obrzydlistwami, to jest we właściwym miejscu. Mimo to nie gwarantuję, że nawet odporne na ohydę osoby nie zaczną odczuwać mdłości i wykręcania żołądka. Miłośnicy psów pewnie ze zgrozą dowiedzą się, jak podjadają one swoich właścicieli. A jak już temat zwierząt został poruszony, to warto wspomnieć np. o pingwinach czy kaczkach. Te na pozór niewinne z wyglądu stworzenia potrafią gustować w nekrofilii. Ohyda kojarzy się też z odchodami i nie zabrakło dla nich miejsca w książce. Autorka w dość obrazowy sposób opisuje kał, który leczy. Ciekawe, tyle że najlepiej nie doprowadzić do tego, żeby kurować się akurat tym medykamentem.

Co jeszcze czeka czytelnika? Pozna interesującego biologa, który celowo dał się ukąsić różnym owadom. Fascynujący przypadek zadawania sobie cierpienia w imię nauki. A może nie tylko? Kto to wie. Wspomnę także o rozdziale zatytułowanym “Praktyczny przewodnik po kanibalizmie” – wyjaśnień nie wymaga, czego on dotyczy. Na deser można poczytać sobie o roztoczach żyjących na twarzy człowieka i przeszczepach głów albo o małych pająkach zjadających swoje rodzicielki.

Co za ohyda! Po mrocznej stronie nauki” to interesujący przegląd mało popularnych naukowych tematów
Książka przedstawia naukowe fakty, o których mało kto mówi ze względu na ich odrażający charakter. Niestety czy to się komuś podoba, czy nie to należą one do otaczającej nas rzeczywistości – i są jej i naszą częścią. Dlatego mówienie o nich nie powinno być lekceważone. Oczywiście nie zawsze jest potrzeba wspominania o tych wszystkich paskudztwach, lecz wiedza jest wiedzą i kiedyś może okazać się przydatna.

To oryginalna książka, jakich mało jest na rynku. Erika Engelhaupt, dziennikarka naukowa, podjęła się zadania, z którego wyszła obronną ręką. Jej styl pisania jest barwny i okraszony czarnym humorem. Dzięki temu tę lekturę czyta się z zaciekawieniem pomimo tematyki w niej podjętej. Brawa za to, że chociaż ona o tym mówi i pisze. Udał jej się ciekawy zabieg. Sprawiła, że to, co ohydne może stać się również interesujące. Pozycja zdecydowanie dla lubiących naukowe ciekawostki o mocnych żołądkach.

Książka autora freepik - pl.freepik.com
Bestsellery, Rosja we krwi. Terroryzm dwóch dekad

O tych terrorystach nie dowiesz się z mediów

Zamieszki i krwawe strajki

Rosja we krwi. Terroryzm dwóch dekad” to detalicznie skonstruowany reportaż od Pawła Semmlera, w którym dowiadujemy się o wydarzeniach, których nie pokazują ani światowe, ani rosyjskie media. Rzeczy rozgrywają się w niewielkich miejscowościach, najczęściej robotniczych lub górniczych, gdzie do tłumienia protestów wzywane jest wojsko. Obywatele boją się aparatu sprawiedliwości i wolą milczeć, chociaż nie brakuje takich, którym puszczają już nerwy i nie mogą wytrzymać reżimu federacji.

Rzecz tyczy się wydarzeń w latach 1994-2014, w których w wyniku starć traci życie trzy tysiące obywateli a dziesiątki tysięcy innych są ranni lub trwale okaleczeni. Autor stara się spojrzeć pod kątem politologicznym, co kryje się za zamieszkami i co skłania ludzi do takich form agresji. Przeważnie odpowiedzią jest nierówne traktowanie albo zamykanie zakładów pracy, będących jedynymi na danym terenie. Historia sięga też głębiej, pokazując jak obywatele Rosji się radykalizują, jak podchodzą do spraw uchodźców oraz kiedy domniemają, że Kreml specjalnie ich prowokuje do nieodpowiednich działań.

Nazwy, które nic nikomu nie mówią

Zamieszki w małych miejscowościach są podawane z nazwy, a że nie pojawiają się w mediach, to odbiorca może mieć problem z natychmiastową identyfikacją lub podaniem prawidłowej lokalizacji. W bardzo dużych detalach otrzymamy przyczyny, przebieg i skutki konfliktów w takich miejscowościach jak Mineralne Wody, Małgobek, Argun, Kaspijsk czy Derbent. Autor nie pominie też bombardowania szkoły, które prawdopodobnie było zlecone przez rosyjskich separatystów, jako odwet na wcześniejszy atak i nieposłuszeństwo względem wojska.

Rosyjskie siły specjalne, które są wzywane do każdej manifestacji, nie są praktycznie kontrolowane i mają dowolność w działaniu. To właśnie w ten sposób stworzony został kraj, w którym aparat opresji jest silny i nie podlega dyskusji. Obywatel Rosji nie ma prawa się sprzeciwiać, a jeśli stwierdzi, że powinien, to natychmiast zostaną wobec niego zastosowane sankcje. Autor nie pozwala sobie na niedomówienia, każde wydarzenie popiera źródłami, a jego przebieg sprawdza w przynajmniej trzech różnych i porównuje je do siebie. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie, że praca jest wykonana dokładnie i nie ma w niej przekłamań ani działania na którąkolwiek z przedstawionych stron konfliktu. Wydarzenia tego typu nadal rozgrywają się w Rosji, nadal na masową skalę. Nadal media milczą.

Książka zdjęcie od freepik - pl.freepik.com
Bestsellery, Rosja we krwi. Terroryzm dwóch dekad

Jak się żyje w państwie opresyjnym

W świetle i na zlecenie tych, którzy tworzą prawo

Paweł Semmler oddaje do rąk czytelnika reportaż śledczy “Rosja we krwi. Terroryzm dwóch dekad” (https://www.taniaksiazka.pl/rosja-we-krwi-terroryzm-dwoch-dekad-pawel-semmler-p-1379286.html), w którym skupia się na wydarzeniach w latach 1994-2014. Akty terrorystyczne, które opisuje, mają miejsce przeważnie w niewielkich miejscowościach, takich jak Mineralne Wody, Kaspijsk, Derbent, Małgobek i Ardun, gdzie dochodzi do starć obywateli rosyjskich (najczęściej robotników lub opozycjonistów) z żołnierzami sił specjalnych. Wiele z tych zdarzeń nie dociera do mediów rosyjskich, do światowych nie dostają się żadne.

Autor stara się zrozumieć obydwie strony barykady i z politologicznego punktu widzenia szuka obiektywnego wyjaśnienia ich agresji i tarć między rządem a obywatelami. Szacuje, że w wyniku konfliktów tego typu przez dwadzieścia lat życie straciło co najmniej trzy tysiące Rosjan, dziesiątki tysięcy zostały ranne, a kilka tysięcy okaleczona trwale. Siły specjalne nie są praktycznie w żaden sposób kontrolowane, a ich głównym instrumentem walki ma być zastraszanie obywateli. Ich działania przypominają islamskich separatystów, a tego typu rozgrywki przynoszą nie raz tragiczne w skutkach konsekwencje. Warto chociażby wspomnieć tutaj o ataku z Biesłany, gdzie rozstrzelano uczniów będących na linii konfliktu, a następnie wysadzono szkołę, w której pochowali się ci, którzy zdołali uciec przed ogniem artylerii.

Skąd ta eskalacja?

Semmler stara się dociec skąd takie nastroje i dlaczego reakcją w Rosji jest jedynie agresja. Prowadzona polityka przez Federację Rosyjską zakłada całkowite posłuszeństwo władzy, a w razie konieczności stosowanie aparatu przymusu. Właśnie tu pojawia się wojsko, składające się w większości z ochotników o niskim wykształceniu, którzy pokazują swoją siłę nad innymi. Ważnym jest, że autor w każdym swoim rozważaniu podaje bardzo dużą ilość źródeł, a niektóre weryfikuje kilkukrotnie i porównuje. Dzięki temu mamy absolutną pewność, ze przedstawione sytuacje są sprawdzone, nie podlegają koloryzacji i nie opowiadają się specjalnie po którejkolwiek ze stron.

Polityka strachu jest stosowana do dziś w Rosji. Z jej dokonań czerpią też inne kraje, chociażby rząd białoruski, który w posłuszeństwie upatruje idealnych obywateli. Brak informacji w mediach (nawet ataku w stolicy na teatr w moskiewskiej Dubrowce) pokazuje dosadnie, że sytuacja nie będzie mogła się zmienić do momentu aż nie zmieni się władza albo chociaż mentalność większości obywateli.

Jedzenie zdjęcie od freepik – pl.freepik.com